środa, 1 lipca 2009

WRiTV: Etap 1, część 4

Rozmowa poszła tak źle, że wydaje się, że wyszła średnio, ale chyba zrobiłem z siebie idiotę. Nie potrafiłem obronić swojego pomysłu, nie potrafiłem wymienić filmów, w których był podobny motyw jak w moim scenariuszu. Nie wiedziałem czym się różni dokument od reportażu, nie widziałem żadnego dokumentu Karabasza, a moje pomysły na dokumenty były gówniane (ale to akurat wiem). Jestem rozczarowany bo widzę, że sam bym siebie nie przepuścił do drugiego etapu. Mam dość. Nawet jakbym jutro miał iść robić reportaż, bo bym jakimś cudem przeszedł dalej to czuję, że nie będę miał siły na myślenie.

Robię sobie przerwę z filmem. Nie myślę nad scenariuszami, nie oglądam nic (poza telewizją) i nie idę na żaden plan. Chyba, że mnie zaproszą, sam się nie pcham. Muszę odetchnąć.

Atom (taki mały się czuję)

Brak komentarzy: