Na koniec odpaliłem TexMakera i przekompilowałem. Kompiluje się. Ekstra. Tyle starczy na dzisiaj. I tak nie wiem o czym pisać, bo Sławek swoje zrobił i zaimplementował szczątkowy protokół na swoje potrzeby, czyli teoretycznie mnie wyręczył. Tylko co ja mam teraz robić?
Jak to mówi staropolskie przysłowie:
Kto ma dach nad głową, ten ma podłogę pod nogami
To jedynie trzyma mnie na duchu i napełnia nadzieją.
Atom
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz